Testowanie z ofeminin: Rimmel Volume Shake

Czy słyszałaś już o tuszu do rzęs, który nie wysycha i nie tworzy grudek? Nie? Bo ja właśnie mam to cudo! 

volume shake


Dzięki testowaniu z ofeminin.pl mogę przekonać się, czy to rzeczywiście prawda. Dziś otrzymałam przesyłkę z tuszem do rzęs Rimmel Volume Shake. Tusz wyposażony jest w opatentowany system Shake-Shake. Po wstrząśnięciu maskary jej konsystencja staje się jednolita i doskonale pokrywa rzęsy.

volume shake

W święta nie będę wypoczywać, tylko testować, choć testowanie to dla mnie  przyjemność. Zobaczymy, czy moje rzęsy polubią się z nowym tuszem Rimmel.

Jeżeli nie udało się Tobie dostać do testowania mogę życzyć Ci powodzenia w kolejnych testowaniach. I nie martw się, bo mi też nie zawsze udaje się testować to, co bym chciała, ale próbuję dalej.

Korzystając z okazji chciałabym życzyć Tobie i Twoim bliskim Wesołych Świąt Wielkanocnych w rodzinnym gronie i oczywiście mokrego Dyngusa 🌊🌊🌊😳.

Testowanie z ofeminin: Rimmel Volume Shake Testowanie z ofeminin: Rimmel Volume Shake Reviewed by Testowania Czas on 06:44:00 Rating: 5

20 komentarzy:

  1. Lubię tusze od Rimmela, więc czekam na recenzje.
    Ciekawa jestem jak się spisze.
    Wesołych świąt! Radosnej Wielkanocy dla Ciebie i Rodzinki.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jak się sprawdzi, życzę udanych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej nowości, jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba jeszcze nie polubiłam się z żadnym tuszem Rimmela, choć ich podkłady bardzo lubię.
    Wesołych Świąt również dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie :) To mój pierwszy tusz z Rimmela.

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego w święta dużo zdrówka i odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tobie również życzę wszystkiego dobrego.

      Usuń
  6. Grunt to się nie poddawać! Czekam na recenzje po testach :)
    Wesołych Świąt ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie udało mi się dostać do testów na tym portalu, gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz :)

Nic bardziej nie motywuje mnie do dalszej pracy, niż komentarz pozostawiony przez Ciebie :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.